Kontakt: szczyglice.glogow@gmail.com

Jęk drzew, pił i społeczeństwa.

Jęk drzew, pił i społeczeństwa.

Po wprowadzeniu nowych przepisów dotyczących wycinki drzew, krążą dowcipy „Dlaczego minister Szyszko chce wycinać drzewa? Bo korzeniami sięgają PRL-u”,” Żeby rosły drzewa trzeba wsadzić szyszkę”. Dodam od siebie, szyszka musi długo posiedzieć, żeby wyrosły drzewa.

Jan Kochanowski

Na lipę

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!

Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,

Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie

Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,

Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.

Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły

Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.

A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,

Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.

Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie

Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie

 

„Patrz synku, tak wygląda baleron” – wszyscy pamiętamy tekst z kultowego „Misia”. Słysząc warkot pił spalinowych w naszej miejscowości, mam wrażenie, że  w najbliższej przyszłości wielu będzie mówiło „Czytaj  synku, tak wyglądało drzewo”. Zastanówmy się przykładając ostrze piły do drzewa. To drzewo tworzy swoisty mikroklimat, pomaga leczyć dolegliwości fizyczne jak i psychiczne. Kontakt z nim stwarza silną więź  emocjonalną, która owocuje zrozumieniem natury i chęcią harmonijnego z nią współistnienia. Otoczenie bez drzew wydaje się nam niekompletne, nienaturalne, tylko w śród nich czujemy, że jesteśmy „u siebie”. Ich piękno inspiruje poetów, pisarzy i artystów.

Papież Franciszek zabiera głos w obronie środowiska. „Zewsząd dochodzi jęk natury i ludzi”

 

 

 

Napisz komentarz - będzie widoczny po zaakceptowaniu przez moderatora